To było niesamowite doświadczenie na Broadwayu. Personel sprawnie kierował widzów do teatru i na ich miejsca. Reżyserka Debbie Allen przeszła przez salę, rozmawiając z publicznością i machając do niej, zanim zajęła swoje miejsce na balkonie. Obsada była spektakularna! Mistrzowsko przedstawili złożoną tematykę Wilsona dotyczącą tożsamości po zniesieniu niewolnictwa. Pokazali, że wolność to coś więcej niż fizyczne wyzwolenie, zgłębiając aspekty duchowe i psychologiczne, a także więzi społeczne i relacje międzyludzkie. Szczególnie podobała mi się chemia między Cedrickiem the Entertainerem a Taraji P. Henson. Ruben Santiago-Hudson to MISTRZ, który z każdym projektem staje się coraz lepszy. Dzieci w obsadzie były wspaniałymi aktorami, którzy owinęli publiczność wokół palca.
Moje 11-letnie wnuczki były zachwycone muzyką. Początkowo trochę się martwiłam co do treści, ale miło się zaskoczyłam. Bardzo podobało mi się to, jak pogłębiłeś fabułę, poruszając temat ojca stosującego przemoc.